Całkiem serioCiążaMummy zone

4 rzeczy, których powinnaś być świadoma zanim zajdziesz w drugą ciążę

posted by Marta M Luty 23, 2016 22 komentarze

Jestem sama w domu. Zbliża się termin porodu. Pierwsze dziecko rozrabia w najlepsze, angażując mnie w swoje aktywności. Nie czuję się najlepiej. Wybija godzina zero. Już wiem. Zaczęło się. A ja nie mam z kim jej zostawić. 

Taki scenariusz to tylko mój senny koszmar. W rzeczywistości wiedziałam, że jak akcja się zacznie zawsze czeka ktoś w pogotowiu. Ta świadomość była mi potrzebna. Nie wyobrażałam sobie zamartwiania się w drugiej ciąży o kwestie, które powinny być wcześniej ustalone.

  1. Babcia musi być w pogotowiu– niezastąpiona instytucja. To ta, przy której jak czegoś nie wolno, a się bardzo chce to można. Najlepiej mieć Ją na wyciągnięcie ręki, lub chociaż na telefon z dojazdem do Waszej posiadłości do godziny czasu. To ona pomaga najwięcej jak mąż w pocie czoła pracuje i jest poza zasięgiem, brzuszkowe dziecię dokucza, a starszak ma ochotę na akrobatyczną zabawę rodem z Zalewskiego. To ona przyjeżdza na sygnale jak mąż jest poza zasięgiem, brzuszkowy mówi: „ja wychodzę”, a starszak nic nie rozumie tylko dalej szaleje w najlepsze. W Naszym przypadku to była złota godzina.
  2. Mąż na zawołanie– drugie dziecię lubi robić niespodzianki. W czasie zagrożenia porodem i już na miesiąc przed, zero delegacji, ważnych i mniej ważnych wyjazdów, wypadów na weekend. Mąż musi mieć przyklejony telefon do kieszeni i stać na baczność przy każdym nawet głuchym sygnale. Musi mieć pracę, w której będzie mógł spokojnie powiedzieć „Kochani zaczęło się- lecę do żony”. Nie wyobrażam sobie, żeby w takim dniu mogło go zabraknąć.
  3. Mąż na urlopie– nie wszystko można zaplanować. Mimo, że PT miał wszystko poukładane. Urlop zarezerwowany na teoretyczny czas przyjścia młodego. Dodatkowe prace poprzekładane tak, żeby móc być z Nami. To jednak ten mały obywatel wiedział lepiej kiedy się wybrać na świat. Z planu zostały tylko dobre chęci organizacyjne. Na szczęście wszystko można było odkręcić. Nie wyobrażam sobie, żeby mogło być inaczej. Co z dzieckiem? Co z tym najważniejszym dla Nas momentem? Gdzie jakaś pomoc? Mąż musi być na urlopie i już!
  4. Zrób miejsce w zamrażalce– zapasy jedzenia zaczęłam robić już w ciąży. Bałam się, że początki z dwójką będą trudne. Szczególnie w sytuacji jak będę uziemiona z nimi w domu. Wówczas taki lekko oszroniony łosoś wyglądający z dolnej półki może okazać się jedynym ratunkiem. Do tego paczka mrożonych warzyw i obiad dla całej rodziny jak znalazł.

 

Myślisz o drugim dziecku, ale wahasz się czy różnica wieku nie będzie za mała? A może czekasz na moment, aż to pierwsze zacznie wiązać buciki? Tylko co wtedy z tą zazdrością? Z tym wszystkim przyjdzie Ci się zmierzyć jak tylko podejmiesz decyzję. Ale przy planowaniu rodziny nie zapomnij o tych mniejszych kwestiach, które w zderzeniu z rzeczywistością mogą okazać się bardzo istotne.

Dziewczyny, a z kim zostało Wasze dziecko jak poszłyście rodzić?

Otulacz/kocyk, poduszka i pieluszka- pink no more

 

PS. Za przecudowny kosz mojżesza Mutrynki dziękują kochanej cioci Almu i wujkowi Przemkowi :* :* 🙂

Możesz również zobaczyć

22 komentarze

Małgosia 3 października 2017 at 10:19

Fajny post 🙂 Ja nauczona doświadczeniem wiem, że na pewno wybiorę inny materac do łóżeczka dla drugiego dziecka. Pierwszy miałam gryka-kokos i naczytałam się dużo nieprzyjemnych rzeczy na ten temat w internecie 🙁

Odpowiedz
P. 24 lutego 2016 at 20:51

Przepiękne zdjęcia

Odpowiedz
Marta M
Marta M 24 lutego 2016 at 21:23

:-*

Odpowiedz
Pat - PatuLove 23 lutego 2016 at 23:27

Ooo….ja nie zaplanowałam tego tak dobrze i właśnie nieoczekiwany poród zaskoczył mnie w nocy, kiedy byłam sama z 1 dzieckiem. Na szczęście babcie się spisały i jedna została z małą,a druga odwiozła mnie do szpitala. O zapasach nie było mowy, bo młody ciutkę się pośpieszył.

Odpowiedz
Zabiegana Mama 23 lutego 2016 at 23:05

A kołyska boska!

Odpowiedz
Zabiegana Mama 23 lutego 2016 at 23:05

Starsza została z moją mamą, eM. towarzyszył mi przy porodzie, ale mama musiała dojechać do nas 100km , a porodu sn nie przewidzisz, więc się zabezpieczyłam klubem malucha i blisko mieszkającą ciocią 😉 Na szczęście mama spokojnie dojechała na czas i z awaryjnego wyjścia nie musieliśmy korzystać.

Odpowiedz
Marta M
Marta M 24 lutego 2016 at 07:12

Klub malucha dobry pomysł !

Odpowiedz
Marta M
Marta M 24 lutego 2016 at 21:24

Klub malucha to świetny pomysł! Tylko godziny ograniczają 😉

Odpowiedz
Ania ze SmakiMacierzynstwa.pl 23 lutego 2016 at 21:37

Właśnie za miesiąc mam termin, a w domu kochanego dwuletniego synka 🙂 Co będzie jak zacznę rodzić? Tego obawiam się najbardziej 🙁 Moi rodzice mieszkają 300 km od nas, ale kochany dziadek Wiktorka zadeklarował, że na tydzień przed terminem przyjedzie i będzie czuwał, później są Święta więc dojedzie jeszcze babcia, oby tylko nie było tak jak wspomniałaś, że maluszek w brzuchu zrobi nam wszystkim jakąś niespodziewaną niespodziankę 🙂

Odpowiedz
Marta M
Marta M 23 lutego 2016 at 22:05

Ania ja miałam termin na 14.02 :), nasz kochany dziadek wziął wolne od 1.02-20.02, a Mały zrobił niespodziankę i pojawił się 27.01 ;-). Na szczęście babcia była na posterunku ;-).
3mam kciuki i liczę, że Twoje będzie bardziej posłuszne 😉

Odpowiedz
Ania ze SmakiMacierzynstwa.pl 24 lutego 2016 at 22:17

Mam nadzieję bo nie wyobrażam sobie rodzić sama 🙁 Hmm… takie są uroki mieszkania daleko, daleko od miejsca gdzie się wychowaliśmy. Ogromnie liczę jednak na posłuszeństwo mojego drugiego synka i przyjście na świat w okolicy spodziewanego terminu 🙂

Odpowiedz
Marta M
Marta M 24 lutego 2016 at 22:40

3mam kciuki ;-). Zameldujcie się jak już będzie cie w komplecie 🙂

Odpowiedz
salusiowa 23 lutego 2016 at 19:29

Cudowne zdjęcia..
Planować możemy.. A i tak życie to zweryfikuje

Odpowiedz
Ania 23 lutego 2016 at 17:07

Z własnego doświadczenia wiem, że najważniejsza przy drugiem dziecku jest organizacja. Dwójka maluchów w domu jest nie lada wyzwaniem. Przede wszystkim trzeba pomyśleć o organizacji drzemek maluszków, karmieniach. najlepsza jest wizualizacja przyszłych problemów. A dziadkowie w takich sytuacjach to skarb.

Odpowiedz
Marta M
Marta M 23 lutego 2016 at 21:02

Dokładnie, organizacja to podstawa! Maluszek jeszcze nie jest wymagający, ale powoli mnie uczy życia we 3 jak nikogo do pomocy nie ma :).
Jesteśmy na dobrej drodze 🙂

Odpowiedz
kasia 23 lutego 2016 at 12:46

cześć . z jakiego sklepu pochodzi kołyska?

Odpowiedz
Marta M
Marta M 23 lutego 2016 at 21:03

To jest kołyska Mamas&Papas 🙂

Odpowiedz
Iwona 23 lutego 2016 at 10:55

Z babcią 🙂 czyli z moją mamą 🙂 bo męża wzięłam ze sobą 🙂

Odpowiedz
Gaba -Turlu Tutu 23 lutego 2016 at 10:28

Tak byłoby najpiękniej, gdyby można było liczyć na najbliższych:) Dziadkowie to zawsze pomocna dłoń, a nie oszukujmy się każdy potrzebuje pomocy. Grunt by jej tylko nie nadużywać:) Ja zawszę czuwam nad tym by Dziadkowie czuli się komfortowo. Nie mają wszak 30 lat, czują zmęczenie i są przyzwyczajeni do spokoju na co dzień:)

Odpowiedz
Marta M
Marta M 23 lutego 2016 at 21:04

Dlatego wnuczki nie są na co dzień 😉

Odpowiedz
magda_wi 23 lutego 2016 at 10:02

Hej. Jestem tu po raz pierwszy. Mam dwójkę dzieci, córeczka 2,5roku i synek roczek. Konfiguracja baaardzo inwazyjna i trudna dla rodziców ale za to wspaniała dla dzieciaków. Było mi ookropnie ciężko, druga ciąża zagrożona, łożysko przodujace. Pobyty w szpitalu. Cesarka. Z małą wówczas byli moi rodzice, ufff. I mąż ale wiadomo, pracować musiał więc tylko był wieczorem i w nocy. Po porodzie juz zostaliśmy sami. Nie wiem jak ja sobie dałam z tym wszystkim rade, skąd brałam te pokłady sił i cierpliwości, hehe. Teraz juz zaczyna być coraz lepiej bo juz dzieci się bawią. Starsze juz dawno odpieluchowane, itd. Ale był hardcore. Nie będę tu lukrowac.

Odpowiedz
Marta M
Marta M 23 lutego 2016 at 21:08

Hej Madzia! Fajnie, że wpadłaś mam nadzieję, że zostaniesz z nami dłużej, bo problemy przez które będę przechodziła pewnie nie będą Ci obce, a taka dobra rada doświadczonej koleżanki zawsze dobrze robi ;).
Póki co zakasam rękawy i zbieram siły na te trudniejsze chwile 🙂

Odpowiedz

Skomentuj